Babilon MMA 57: Kołecki zamknął walkę przed czasem, Ciechanów dostał mocną kartę
Redakcja MMAMarkt
29 marca 2026
Babilon MMA 57 w Ciechanowie było jedną z tych gal, które najmocniej porządkowały krajowy obraz po marcowym weekendzie. Największą uwagę zebrał Szymon Kołecki, bo jego nazwisko nadal działa na polską publiczność jak magnes. Były mistrz olimpijski nie przeciągał tematu: wygrał ze Stuartem Austinem przez poddanie i dopisał do rekordu zwycięstwo, które ma znaczenie bardziej praktyczne niż medialne. Kołecki pokazał, że wciąż potrafi przenieść walkę w miejsce, w którym jego siła i kontrola robią różnicę.
Dla Babilonu istotne było też to, że karta nie opierała się wyłącznie na walce wieczoru. Krzysztof Sowa i Jacek Kujtkowski zakończyli swoje pojedynki nokautami, a Nikodem Sura oraz Grzegorz Kowalski wygrywali przez poddania. Taki rozkład wyników dobrze sprzedaje lokalne gale: kibic dostaje nazwisko w main evencie, ale wychodzi także z listą nowych zawodników do obserwowania.
Największy plus dla organizacji to tempo rozstrzygnięć. Dużo walk zakończyło się przed czasem, więc gala miała rytm, którego często brakuje przy kartach budowanych głównie lokalnie. Babilon MMA 57 nie była tylko dodatkiem do weekendu z FEN i DWM. To była osobna, solidna odpowiedź na pytanie, czy krajowa scena ma wiosną wystarczająco dużo jakości poza największymi markami.
