FEN 62: Bartnik i Filipczak wygrywają pasy, Częstochowa dostała galę przed czasem
Redakcja MMAMarkt
31 marca 2026
FEN 62 w Częstochowie miało dwa jasne punkty ciężkości: walki mistrzowskie i sposób, w jaki zostały zakończone. Wawrzyniec Bartnik pokonał Rafała Błachutę przez techniczny nokaut w starciu o pas wagi półśredniej, a Marcin Filipczak zatrzymał Kacpra Miklasza w walce o tytuł królewskiej kategorii. Dla organizacji to idealny scenariusz marketingowy, bo oba pojedynki mistrzowskie dały rozstrzygnięcia, które łatwo opowiedzieć kibicom bez dodatkowych przypisów.
Bartnik potwierdził, że w FEN jest dziś zawodnikiem z bardzo konkretną ścieżką. Wygrana przed czasem w walce o pas buduje go mocniej niż punktowa kontrola, szczególnie w dywizji, która w Polsce potrzebuje nazwisk gotowych do sprzedaży większych zestawień. Filipczak zrobił podobny krok w wadze ciężkiej. W tej kategorii pojedyncze zwycięstwo potrafi zmienić hierarchię szybciej niż w lżejszych limitach, dlatego nokaut na Miklaszu ma dla niego dużą wartość.
W tle dobrze wypadli też Michal Hir, Miłosz Kruk i Łukasz Olech. FEN 62 była galą, po której organizacja dostała nie tylko dwóch mistrzów do dalszego prowadzenia, ale też kilka nazwisk do regularnego używania na kolejnych kartach. Częstochowski wieczór pokazał, że FEN nadal potrafi robić wydarzenia, które są ważne dla krajowego rynku, a nie tylko dla lokalnej publiczności.
